Cisza…

I zaczęło się… TRIDUUM

Trzy niezwykłe Dni w Kalendarzu Kościelnym… trzy dni pełne mistyki… pełne tajemnicy… pełne smutku, przepełnionego radością, nadzieją ale i również uderzającą CISZĄ!

 

Cisza!

Tak, najpierw rumor, hałas, dzwonki, dzwony, głośne odśpiewanie CHWAŁA NA WYSOKOŚCI BOGU…

CISZA… nastąpiła cisza…

Cisza.. bywa trudna… bywa atrakcyjna, bywa  przytłaczająca… ale czasem można usłyszeć to czego się boimy, pragniemy usłyszeć.

Śpiewam psalmy od prawie 12 lat, nie raz śpiewałam psalm czy pieśni bez akompaniamentu, jednak co roku w Triduum Paschalne, jest coś niezwykłego.

Może to spowodowane jest niezwykłą rangą Tych dni. Może faktem słów, które zawierają dane psalmy i pieśni… może moim wyciszeniem…  A może faktem, że jest pełna świątynia i tylko mój głos, który przekazuje swoim instrumentem całą symfonie Miłości Boga do człowieka.

Ta cisza wybrzmiewa. Ta cisza gra… ta cisza stwarza emocjonalne napięcie przeżycia okrutnych wydarzeń Boga, który zniżył się dla człowieka, mimo że ten chciał dorównać Jego władzy.

Zaraz po tym Wielki Piątek… zupełna cisza.. goły Ołtarz, grób, żałoba, ciemność…

Przecież to nie jest atrakcyjne… pociągające…

Nie ma hałasu, neonów, nowoczesności…

A jednak przychodzisz.

A jednak w Kościele są tłumy!

Dlaczego ludzie adorują krzyż?

Dlaczego ludzie przychodzą milczeć?

Dlaczego idziesz czuwać przy grobie?

Co Ci daje ta cisza?

 

Wiesz dlaczego, tak wielu ludzi znajduje chociaż chwile, by w Triduum pobyć w ciszy ?

Bo jeśli się kogoś Kocha…

to nie potrzeba deklaracji, nie potrzeba kolorowych podarków…

wystarczy…

OBECNOŚĆ!

Jeśli jest ktoś dla Ciebie ważny, to nie ważne ile razy się do Ciebie ta osoba uśmiechnie, jak drogi prezent Ci da, czy będzie pierwsza i o północy napisze Ci życzenia, nie ważne czy jest ruda, gruba, mało idealna… Ważne, że jest. I nigdy ona Ci nie przeszkadza! I Ty zawsze jesteś dla niego, a ona dla Ciebie!

 

Bóg jest zawsze z nami i dla nas…

 

I jest ta cisza… do kolejnego sobotniego CHWAŁA NA WYSOKOŚCI BOGU, i nagle doceniasz ten hałas… niby jest ten sam co dwa dni temu, ale jednak jest radość! Radość w sercu…

Doceniasz tę ciszę… doceniasz przez to hałas…

Gdyby nie przykrość, nie moglibyśmy w pełni radować się  z przyjemności i dostrzegać ją.

 

Ta Cisza jest końcem… końcem życia Chrystusa, ale i również początkiem.

Początkiem ZMARTWYCHWSTANIA!

 

Nie będzie już okazji, dlatego życzę Tobie, radości!

Bo do radości człowiek jest powołany!

Radości z zmartwychwstania… radości z życia!

Bóg Cię Kocha!

Chrystus umarł i zmartwychwstał właśnie dla Ciebie!

Weronika – zwariowana blond- teo- rozkminiająca wariatka 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.