Motyl.

Czy w dzieciństwie przyglądałeś się motylowi?

Czy podziwiałeś jego piękne, najczęściej wielokolorowe skrzydła?

Czy próbowałeś go złapać?

Widząc jego delikatność i filigranową postawę w locie.. nie zastanawiałeś się.. jak to się dzieje.., że takie małe, „kruche” stworzenie jest w stanie utrzymać się w powietrzu mimo podmuchów wiatru….

A jednocześnie, gdy udało się, że usiadł na Twoim palcu uważałeś, bo dorośli powtarzali, że jak złapiesz go za skrzydła, to będzie koniec… zlepisz je… a motyl nie będzie mógł tańczyć na powietrznej scenie?

Wyobraź sobie, że teraz to Ty i ja jesteśmy Motylami…

 

Jestem motylem…

Jednak, zanim tym motylem zostałam… byłam gąsienicą… taką… hm… szczerze mówiąc, oka nie było na czym zawiesić… bardziej brzydziłam swoim wyglądem, niż wprowadzałam w zachwyt…  Sam wiesz… co będę dużo na ten temat się „rozwodzić”.

Jestem motylem…

Wiesz, że motyle pamiętają swoje wcześniejsze wcielenie? Że najpierw był zwykłym gąsionem ?  Że musiał być kokonem? Tak samo jest z ludźmi… Są piękni i wielobarwni…. suną w powietrzu.. Napełnieni Duchem Świętym, miłością Chrystusa aż po brzegi… w łasce uświęcającej…  Jednak zanim odkryli Boga… otworzyli się na Jego moc… byli zwykłym gąsionem… Można nawet przyrównać, że ta przemian, ten kokon to takie oczyszczenie… przyjęcie sakramentu, przyznanie się i uwolnienie od grzechu w spowiedzi…, po której jesteśmy lżejsi…, możemy i jesteśmy istnieniem, które emanuje pięknem, które zachęca do zatrzymania się i podziwu. Jednak bycie takim delikatnym stworzeniem to nie jest tylko takie „och” i „ach”…

Wiele niebezpieczeństw czyha… może dlatego motyl udaje drapieżnika by się chronić…

Dokładnie człowiek też udaje kimś, kim nie jest by społeczeństwo go nie zniszczyło… obawia się własnej autonomii, a jednocześnie nie chce, by otaczający go świat zgasił… by był wielobarwny a nie przeźroczysty…

To nasze własne człowieczeństwo nas wyniszcza… to nasza ludzka natura… instynkt…Rozum…

Tak rozum… to co różni nas od zwierząt, sprawa, że grzeszymy… chcemy wszytko zrobić po swojemu.. komplikujemy…. nie chcemy pomocy… często zbyt bardzo wymyślnie chcemy przeżyć życie.

Chcemy przechytrzyć samego siebie…

Udaję drapieżnika, chociaż jestem motylem…

Przed kim?

Przecież ludzie widzą, że jestem małym, filigranowym owadem….

Przed sobą?

Po co?

Dlaczego?

Dlaczego chcemy i udajemy kogoś innego?

Dlaczego nie chcemy zaakceptować siebie takich jakimi jesteśmy?

 

Czy to taki wstyd powiedzieć… halo… jestem Weronika/ Zosia/ Kuba/ Grzesiu ….. (tu wpisz swoje imię)?

Mam taki a nie inny kolor włosów, oczu, skóry?

Mam takie a nie inne hobby, przekonania i poglądy?

Boję się tego i tego, nie lubię pomidorowej, grzybowej czy czego tam jeszcze?

Nie wszyscy muszą lubić rosół, nie wszyscy muszą słuchać Mozarta….

TY!

Ty jesteś wyjątkowym wielobarwnym motylem….

Nie pozwól by twoja ludzka natura…. byś sam sobie zaszkodził sklejając sobie skrzydła…

 

Wiesz, że motyle wykorzystują swoje skrzydła jako „panele, baterie słoneczne”?

A więc Motylku mój drogi!

Ładuj akumulatory!

Niech uskrzydla Cię to co najpiękniejsze!

Miłość Chrystusa, miłość drugiego człowieka!

Lśnij blaskiem wiary, odwagi i nadziei Chrystusowego zbawienia!

Bo to właśnie Ty otrzymałeś Łaskę Życia!!!

 

Nie masz siły?

Motyl są w stanie przelecieć z Polski do Afryki… Serio… do AFRYKI!

Sama się dziwiłam jak to przeczytałam…

Wiem, co mi teraz powiesz…

Ale to nie wszystko… ja to wszystko wiem.. też nie mam siły… ale tak se myślę…

Skoro takie małe stworzenie może…. to czemu ja też nie!

Motylu leć!

Leć!

Motyl, żyje krótko!

Jednak jakże pięknie…

Nasza wędrówka ziemska.. porównując do wieczności to też krótka, ulotna chwila…

Dlatego!

Lećmy do tej Afryki! Ładujmy akumulatory!

Przecież jest efekt motyla!

Nasze trzepnięcie, gest, obecność może spowodować w życiu tornado… wielki podmuch oczyszczenia w życiu drugiego!

 

Dalej!

Motylu!

Żyj!

Proszę…

Bądź wielobarwną postacią, która jest pięknym okazem !

 

„Muszę poznać dwie lub trzy gąsienice, jeśli chcę zawrzeć znajomość z motylem.”

„Mały Książę” Antoine de Saint – Exupery

Bądź motylem w moim życiu! 

W.

 

 

PS. 1. Tak wiem, nie było dawno tekstu z serii „Jestem”… jednak ja piszę wpisy na czysto i na bieżąco… nie planuje co, kiedy i gdzie opublikuję, a dostałam kilka wiadomości o kontynuacje tej kategorii.. Ale wszystko ma swój czas.!

PS.2.  Wszystkiego Dobrego dla Osoby, która czyta i wspierała mnie i namawiała bym pisała dalej…!

Ps.3. Szukam pomocy graficznej związanej z pewną sprawą na blogu 🙂 Dlatego chętnych proszę o mail.

Dobrze, że jesteś Motylu!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.