Moja potrzebność

Jak to jest… że niby ważne jest czuć się potrzebnym.. A najczęściej twoja, moja „potrzeboność” kończy się po chwili… Kiedy dam Ci pieniądze, kupię prezent? Zapłacę za Twoją wycieczkę, kawę… Kiedy ja mam wtyki… skorzystasz na moim proficie, który otrzymałam za ciężką pracę… Bo za wygląd to musiałabym jeszcze więcej dopłacić? Dlaczego drugi człowiek jest Ci tylko do czegoś potrzeby? Dlaczego obiecujesz A nie przychodzisz? Dlaczego nie możesz ot tak przyjść I wypić ze mną herbatę, pooglądać poraz kolejny reklamę taniego proszku do prania w telewizji? Dlaczego poraz kolejny odwołujesz w ostatniej chwili spotkanie albo przy zbliżającym się terminie temat zanika? Czy jestem potrzeba Ci ja do szczęścia, czy to co ja mam? Jak chcesz weź sobie wszystko co chcesz… Ale powiedz mi.. że ja do szczęścia nie jestem Ci potrzebna. Że moja obecność jest ale czy jest czy jej nie ma, nie ma wielkiej różnicy… Weźmy sie zastanówmy ile mamy takich znajomości? A może pora to skończyć? Taak. Pora powiedzieć stop!? By nie przywiązywać się emocjonalnie.. By nie być kimś na biedę… tylko być ważny dla kogoś? By być dla kogoś fajnym nawet w nieuczesanych włosach… Bez kawy z ekspresu w pięknie, ręcznie malowanej filiżance, a zwykłej herbacie z marketu w reklamowym kubku?
Cholera…na co ja Ci jestem w życiu potrzebna? Na co Ci ludzie, którzy wyciągają z Ciebie to co najlepsze… którzy sprawiają że czujesz się potrzebny 5 min A potem jesteś w cieniu… potem jesteś nikim… tym kimś na końcu… Pokochaj? Zaakceptuj każdego z wadami I zaletami… Z jego naturalnościa… Nie rób złudzeń komuś… że Ci na kimś zależy.. tylko po to bo wiesz ze ten kontakt Ci się przyda… ogranicz kontakty z tymi co chcą Cię tylko dla czegoś… pokaż ze jesteś ponadto… może na początku będzie trudno… samotnie.. Ale znajdą się Ci prawdziwi. Wierzę w to. On jest… I On nie chce byśmy byli smutni… Nie po to On stał się człowiekiem, byśmy my przez człowieka zmarnowali sobie życie I psychikę.
Cdn.

2 thoughts on “Moja potrzebność

    1. Magdo, dziękuję, że poświęciłaś czas na mój wpis. CDN jest.. tylko muszę w sobie przemóc by opublikować…, uwierzyć, że warto 😉

      Wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.