Moc różańca – moją mocą!

 „Niektórzy ludzie są na tyle głupi, że myślą, iż możliwe jest życie bez Maryi. Kochaj Madonnę i odmawiaj różaniec, bo to broń przeciwko złu dzisiejszego świata. Wszystkie łaski, które daje nam Bóg spływają przez Błogosławioną Maryję” – święty Ojciec Pio

Mimo, iż październik już dawno za nami, postanowiłam napisać o sile modlitwy, której częstotliwość wtedy jest największa – Modlitwa różańcowa.

Często nie umiemy zdefiniować czym jest dla nas modlitwa… rozmową z Bogiem… chwilą tylko dla Niego?

Cisza…

Tak bardzo jest ona dla nas.. męcząca? Bardzo się ona wydłuża? Wszystko nas wtedy rozprasza?

Modlitwa w ciszy wymaga bardzo wielkiej świadomości i dojrzałości oraz ufności w tym by poświęcić kwadrans wpatrywania się tylko w Jego oblicze, podczas którego nawet sto much nie rozproszy naszej uwagi.

Ale przecież, życie pędzi… kolejne sprawdziany, zadania, wyjazdy, dojazdy, praca, obowiązki domowe…  Nie zawsze mamy możliwość pójść i zatrzymać się na chwilę… zawierzyć mu swoje trudy i dziękować za chwile radości.

A jak mamy modlić się w domu? Do obrazka? Okna? Czy potrafimy tak sami z siebie?

Wtedy jest on… RÓŻANIEC!

Modlitwa różańcowa to cudowne zawierzenie, wymagające włożenia czasu…

Z jednej strony to prostota dziecięcego serca – Przecież „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” to jedne z pierwszych modlitw, które każdy z nas się nauczył mając  niewiele lat, być  może podglądając własną babcię, która zaszywała się, przesuwając w palach piękne kolorowe paciorki.

Z drugiej strony naładowany ufnością i wiarą symbolika wymawianych słów –  Podczas wymawiania słów tych dwóch konkretnych modlitw ( które są fundamentem różańca) dajemy deklarację swojej miłości i ufności do Boga, do naszej Matki i ich Syna,  przepraszamy za  swoją grzeszność i słabość oraz wypraszamy wolę zbawienia.

Czy nie jest to piękne?

Jakby się tak zastanowić… czy nie miałeś w swoim życiu, takich przeżyć, gdzie różaniec był mieczem w twej dłoni?

Co ma w sobie różaniec że jednoczy?

Różaniec do granic?

Koronka?

Nowenna Pompejańska?

Nie ma dnia, by przy Tych modlitwach nie spotykali się nasi bracia i siostry…

W chwilach dobrych i złych…

Dlaczego Maryja, podczas swych objawień prosi o modlitwę różańcową?

Przecież nie jest to spowodowane jej samouwielbieniem…  ani egoizmem.

Może teraz myślisz, że to banał…  ale Różaniec ma moc!

Może źle to teraz określę, ale różaniec to nasz chrześcijański „amulet”, tarcza…  nasze codzienne łącze z Bogiem.

Dlatego uważam, że każdy z nas powinien mieć zawsze blisko siebie różaniec, a cudownie byłoby gdyby znalazł również czas dla modlitwy nim… nie ważne, w pociągu, w drodze do pracy, podczas przerwy śniadaniowej czy w łóżku przed snem.. chociaż jedną dziesiątkę.. . By podziękować, przeprosić i prosić o to co dla nas i naszych najbliższych potrzebne!

Ja mam wiele różańców… niektóre mają piękne różnokolorowe paciorki… inne ręcznie robione przez siostry, jeszcze inne są jednocześnie pamiątką np. z Watykanu…  ogólnie w każdej kurtce, w której mam kieszenie  mam jakiś różaniec… czasem to jest jedna dziesiątka… czasem pięćdziesiątka..  Tak by zawsze był pod ręką, gdy tego potrzebuję. Oprócz tego mój różaniec, który dostałam idąc do pierwszej komunii zawsze mam w moim niezbędniku, gdzie mam potrzebne leki do ciała, to tam musi być też lek dla duszy.

Mam również różaniec w postaci obrączki, która noszę na co dzień. Jest piękny… cudownie wykonany… taki mój… składający się z oczek… przypominający.. KROPKI !  Różaniec ten, był moją miłością od pierwszego wejrzenia, gdy tylko zobaczyłam go na stronie  sklepu miamaria.pl

/https://www.miamaria.pl/produkty/234-rozaniec-w-formie-obraczki-miamaria-i.html/

(zdjęcie z strony sklepu… sami oceńcie jego wygląd)

 

Z całego serca go polecam,  ponieważ nie jest on tradycyjnym pierścionkiem, dlatego nawet gdy spuchną mi palce, on zawsze jest ze mną.. nie odparza mnie, nie powoduje otarć. Towarzyszy mi 24h/7 366 dni w roku.  Jest piękny i skromny jednocześnie.. Taki jak Maryja!  W dodatku jest robiony ręcznie, indywidualnie na zamówienie, dlatego nie spotkamy dwóch identycznych różańców w tej firmie. W dodatku przychodzi do nas w pięknie zapakowanym opakowaniu, z troską o każdy detal.. czujesz się ważny!  Co daje poczucie takiej indywidualnej więzi podczas modlitwy.

Modlitwa różańcowa już nie raz pozwoliła stanąć mi na nogi.  Mogłabym wymieniać ile razy prosząc czy dziękując, nie wspominając już o przepraszaniu za jej pomocą otrzymałam niezwykłe dary. Zostałam obdarowana.

Nie wstydź się poprosić kogoś o modlitwę w twej intencji!

Nie bój się zapytać, czy ktoś kto jest smutny nie potrzebuje modlitwy… ZRÓB TO!  A jak masz odwagę, to usiądź z tym samobójcą na gałęzi, wyciągnij różaniec i głośno podziękuj, że człowiek obok Ciebie istnieje i że został stworzony przez Boga Ojca i zawierz jego bytowanie Mu!

/ Z własnego doświadczenia, powiem wam, że po takiej sytuacji dzieją się cuda!  Wtedy dopiero dogłębnie można zrozumieć sens „że człowiek jest dowodem na istnienie Boga”/

Nie miej obaw, czy modlitwa jest odpowiednia! To nie jest powód do wstydu!

Niedługo święta…  ostatnie chwile by kupić prezent.

A może, zamiast kolejnej pary skarpetek, czy wyszukiwania prezentów… postawić na różaniec.

Przecież, w święta nie chodzi o bogactwa materialne… ale o Narodziny Chrystusa.. i zbliżenie się do Niego, bo On uniżył się do ludzi, uczłowieczając się.

Jest tyle różańców do wyboru.

We wcześniej wspomnianym sklepie www.miamaria.pl  możemy znaleźć, piękne, ręcznie robione produkty… łańcuszki, bransoletki z motywem chrześcijańskim… ale przede wszystkim cudowne różańce.

Ja, ale i również moi znajomi często zakupujemy i obdarowujemy naszych bliskich produktami z tej strony…   radość ze strony obdarowanego jest ogromna! Jeszcze nigdy nie spotkaliśmy się z krzywymi spojrzeniami i niezadowoleniem… wręcz przeciwnie… wszyscy są zachwyceni kunsztem wykonania oraz faktem, że tak piękny może być przedmiot służący do modlitwy, który można nosić codziennie.

Nie masz pomysłu? Zaryzykuj! Może na początek odwiedź wyżej podaną stronę…  Popatrz na te małe, wielkie „dzieła sztuki”,  które są nam oferowane w przystępnych cenach!

A może…  potem.. wspólnie na tym różańcu pomodlicie się za siebie… rozwiążecie swoje trudy, które są zamiatane pod dywan?

Różaniec ma moc!

Serio…

Nie wierzysz?

Spróbuj!

Nie trzeba czekać na wielkie wydarzenie… na nowy rok… postanowienie można zacząć nawet dzisiaj, w tej minucie! Wystarczy chcieć! 😉

„Zawsze odkładacie modlitwę różańcową na potem, w końcu nie odmawiacie jej, ponieważ chce się wam spać. Co jeśli nie będzie innego razu? Módl się wszędzie, nawet na ulicy, to pomoże ci czuć stałą obecność Bożą”

– święty Josemaria Escriva

 

Dobrze, że jesteś!

Werka. 😉

 

#Mikołajki366dniwroku – Wszystkiego dobrego! 😀

1 thought on “Moc różańca – moją mocą!

  1. Cudowne! Pełne prawdziwości. Różaniec działa cuda, masz rację! Oby tak dalej! A co do pomysłu na prezent to faktycznie bardzo ciekawy!
    Czy można, nawiązać z Tobą inny kontakt również. Wydajesz się bardzo inteligentną osobą, oraz bardzo wierzącą. Twoi bliscy i przyjaciele, mają prawdziwy skarb w dodatku piękny, co można zaobserwować na miniaturce! Czekam z zapartym tchem na kolejne wpisy, bo pomagają mi odkryć coś nowego, albo dostrzec coś co zwykle w rzeczywistości omijamy. Pytania genialne, często umiesz trafić w sedno, jeśli ktoś z sam z własnym sumieniem sobie na nie odpowiada! W punkt, a raczej kropkę! Werka! Cudownie, że dzielisz się z nami swoim talentem. Obyś nigdy nie doznała krzywdy, a Twój świat był kolorowy i pełen Boga, dobrego adwentowego czasu!
    Pytanie mam jeszcze jedno, czy ktoś pomaga Ci w pisaniu od strony teologiczno-psychologicznej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.