Najdoskonalsza!

Dziś obchodzimy uroczystość Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, tzn. świętujemy prawdę naszej wiary, że Matka Boża została poczęta w łonie swojej matki (św. Anny) bez grzechu pierworodnego!  – Zatem nie odziedziczyła grzechu po Ewie i Adamie, naszych pierwszych ludzkich rodzicach, dlatego, że miała w przyszłości, została wybrana, powołana do misji by stać się matką Zbawiciela świata, który miał swoją doskonałą Boskość uniżyć do ludzkiego ciała, które przyjmie właśnie od Maryi. – Ona tym samym stała się kolebką Mesjasza na ziemi.

I kiedy nadszedł czas przyjścia Chrystusa na ziemię, tzw. ” nadeszła pełnia czasu” pojawił się w domu Maryi, skromnej nastoletniej dziewczyny w Nazarecie, Archanioł Gabriel, Anioł Pański i rzekł do Niej ” Bądź pozdrowiona, Maryjo pełna łaski, Pan jest z Tobą” (Łk. 1, 26-27).

Mamy tu dwie wiadomości wysłannika z nieba,

  1. Maryja jest pełna łaski!
  2. Pan Bóg jest z Maryją!

Słowa Anioła potwierdzają fakt, że Maryja jest poczęta bez grzechu pierworodnego, gdyż pada podkreślenie jej pełnej łaski, w jakiej się znajduje. Gdyby tak nie było, nie mogła by być nazwana „pełna łaski”, a co w konsekwencji oznacza, że w Maryi nie ma najmniejszego śladu grzechu pierworodnego i jego konsekwencji.

Spróbujmy wyjaśnić to inaczej.

Kościół prawosławny nazywa Maryję „Panaghia” tzn. cała święta, tradycja zachodnia natomiast nazywa Matkę Boga „Tota Pulchra” czyli cała piękna.

Grecki termin „Panaghia” „cała święta” – jest bardzo zbliżony do określenia z Ewangelii „pełna łaski„, natomiast łacińskie „Tota Pulchra”, to dość szersze znaczenie, i dlatego teraz nad nim chwile pomyślmy, aby zrozumieć wyjątkowość dzisiejszej uroczystości wraz z piękną postacią i osobą jaką jest Maryja – Matka Naszego Boga!

Francuski filozof Pascal wyodrębnił trzy stopnie wielkości, a co za tym idzie trzy rodzaje piękna:

  • fizyczne,
  • intelektualne,
  • duchowe

Piękno fizyczne to piękno materii – piękno wizualne, czyli to czym się zachwycamy patrząc i podziwiając np. krajobrazy, urodę, sztukę…

Piękno intelektualne to piękno i potęga ludzkiego umysłu, geniuszu, które zauważamy jego objawienia w działach, przekazach literatury, treści poezji, symbolice rzeźb, odkryciach naukowych, wynalazkach… czy również to czym jest nasze codzienne życie i praca /min. podejmowanie w nich kluczowych decyzji, rozwijania się, kształcenie/.

Piękno duchowe, to piękno ani nie fizyczne, ani nie intelektualne, a jednocześnie będące owocem ludzkiej, naturalnej dobroci, miłości, ale i również Bożej działalności, Boskiego natchnienia i inspiracji, gdy Bóg Ojciec udziela, każdemu z nas swojej mądrości i łaski/

Między każdym z tych trzech poziomów piękna jest ogromna, widoczna różnica, pojawiają się ogromne przedziały…

Nie trzeba być  pięknym fizycznie ani geniuszem, aby być pięknym wewnętrznie.  Nie trzeba być pięknym wewnętrznie by być pięknym fizycznie..  Każda piękność nie wyklucza innych, ale może działać i przejawiać się odrębnie.  Jednakże…

Po grzechu pierworodnym nie jesteśmy w stanie osiągnąć żadnego tego piękna w całej okazałości, w jego najwyższym stopniu. A Matka Boża?

Maryja była, jest piękna, we wszystkich tych rodzajach piękna i to w stopniu najwyższym! Była piękna, a właściwie, przepiękna fizycznie, intelektualnie oraz duchowo, dlaczego?

Bo była poczęta bez grzechu pierworodnego! A cały jej rozwój od poczęcia nie był niczym ograniczony.

Maryja dzięki pełnej łasce osiągnęła pełnię piękna!

A wszystko to zaczęło się kiedy Bóg wybrał Ją na Matkę, dla Swego Syna, a przygotował ją na tak wielkie i wspaniałe zadanie przez niepokalane poczęcie.

Ale wracając do dzisiejszej Ewangelii Łukasza, gdzie mogliśmy usłyszeć scenę zwiastowania!

Skromna i bardzo religijna Dziewica, staje w obliczu niezwykłego wydarzenia. Objawia się Boży Posłaniec, przekazuje jej wiadomość. Wiadomość, która ma nie tylko zmienić. odmienić życie Maryi, ale i również zmienić bieg całego świata. Ma począć i porodzić Syna. a On „Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron praojca Dawida i będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Jak czuła się wtedy Maryja? Była wystraszona? Spodziewała się?

Zapewne, jeśli ktoś spośród nas otrzymał by taką wiadomość z Góry, byłoby to dla niego zupełnie niewiarygodne, nie do przyjęcia, szukano by wyjaśnień…  Jak bowiem w ciągu jednej chwili można wyrzec się swoich marzeń? Podjąć decyzję na rzecz czegoś niepojętego, nieznanego. Pojawia się typ, gada coś nie od rzeczy i tyle. A przecież tyle planów… wesele z Józefem.. Oboje musieli wielokrotnie planować, rozmawiać o niedalekiej przyszłości, o ich przyszłej rodzinie… i nagle co? Nic?

Nagle jak grom z jasnego nieba spada na Maryję takie zwiastowanie!

Ona…

Ona nie pyta…

Nie stawia warunków… nie szuka wyjaśnień…

W swej skromności i religijnej pobożności wyraża delikatne zakłopotanie z powodu faktu, że nie jest zamężna.

Umiałbyś tak?

„Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi będzie nazwane Synem Bożym… ”

Maryja zaufała!

Boże zapewnienie z ust Archanioła było dla niej największym gwarantem.

„Fiat!” – to jej wyraz ufności wobec Boga, a  jednoczesna zgoda by zaprzeć się samej siebie, służyć Bogu i poświęcić się dla każdego z nas, dla Ciebie i dla mnie również, jako Rodzicielka Zbawiciela, jako współuczestniczka Jego ziemskiej „działalności”, a wreszcie i Jego Męki stając się tym samym Współodkupicielką.

Dzisiejsze święto, Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny jest stosunkowo od niedawna uznawane przez Kościół. Jako dogmat wiary został ogłoszony uroczyście przez Piusa IX, 8 grudnia 1854r.

„Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, którą utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga. mocą przewidzianych zasług jej Syna – Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana, nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć”.

 

Warto podążać za Maryją, uczyć się od niej ufności wobec Boga! To Ona prowadzi nas do Chrystusa. Jest naszą najwspanialszą i niezawodną Orędowniczką. Wiele ludzi  to właśnie jej – Maryi, swojej Matce i Królowej zawierza swe troski, życie i ufność!

A gdzie Maryja jest w Twoim życiu?

Bez Maryi, nie ma Chrystusa, nie ma zbawienia…

To cicha bohaterka… Superbohaterka.

Maryjo! Módl się za nami!

Najdoskonalsza z doskonałości!

Najpiękniejsza z piękna!

Za Twoim wstawiennictwem, Pod Twoją Opieką nauczymy się wypełniać i mówić „FIAT” wobec Boskiego Planu!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.