Kałuża

Jestem kałużą… 

Jestem śladem, źródłem na ziemi, częścią deszczu jakim jest Boże Miłosierdzie. Jestem widocznym znakiem Jego obecności, dowodem na Jego istnienie.

Kiedy budzisz się rano, otwierasz oczy i spoglądasz przez okno podziwiając ten piękny świat i widzisz, że na uliczkach znajdują się kałuże, wiesz, że w nocy padał deszcz…

Tak samo jest z Miłością i działaniem Boga… widząc człowieka, jego działanie masz świadomość, że On Jest, mimo iż czasem trudno nam to pojąć.

Dlaczego woda? Bo przez wodę, chrzest, my zostajemy przyjęci do Kościoła, do teamu działającego w Imię Boga i dla Niego.

Bóg jest ożywczym deszczem, który pobudza, sprawia że otrzymujemy dar pobudzenia naszego życia, jest nadwodnieniem dla naszego sensu bycia.

Świat bez deszczu by umarł z suszy…. zaschnięty, bez soczystych soków nie ukazał by piękna ukrytego oraz jego  rozwój nie byłby mozliwy… wszystko by zastygło.

Ale ja jestem kałuża… która jest na Twojej drodze…

Czasem chcesz mnie ominąć, by nie pobrudzić swoich butów, nie chcesz mieć ze mną styczności… Nie traktujesz mnie jako ważnego człowieka w swym życiu, nie chcesz żyć ze mną w relacji, nie szukasz we mnie Życia. Moje istnienie jest dla Ciebie nieistotne… Nie patrzysz na mnie jak na swojego chrześcijańskiego brata, ale jak na zwykłą plamę. Starasz się żyć i udowadniać, że jesteś samodzielny I nie potrzebujesz Chrystusa. Boisz się pobrudzić sie wiarą? Miłosierdziem? Jak ludzie będą na Ciebie wtedy patrzeć? Czy w dzisiejszym materialnym świecie tak wypada ? To nie jest modne… jest to oznaka słabości? Twoja decyzja…

Są ludzie, którzy uwielbiają skakać po kałużach… uwielbiają czerpać przyjemność z życia z drugim człowiekiem, działać razem w Imię Boga! Pragną być mokrzy… oczyszczać sie I ukazywać, że Miłość Boga, którą znajdujemy w drugim człowieku jest wspaniała, jest wyjątkowa! Czy umiesz czerpać radość z współdziałania w miłosierdziu? Czy umiesz żyć i cieszyć się z drobnostek? Czy umiesz odnaleźć Boga w drugim człowieku? Nie boisz się być mokrym? Czy chcesz tańczyć i radować się w łasce ożywczego deszczu miłości Boga do każdego człowieka?

Czasem jednak zdarza się tak, że idąc bezpiecznym poboczem i tak zostajemy ochlapani. W życiu Bóg stawia na naszej drodze takich ludzi (kałuże), którzy mimo najbardziej zachowawczych działań, podejmowania prób życia w samotności oni i tak wyciągają do nas rękę, uśmiechają się, są obok nas, a w najmniej spodziewanym momencie wiążą się z nami zmieniając nasze życie. Najpierw jesteśmy źli, staramy się odskoczyć, zasłonić sie przed nimi.. Ale to nie działa. Chrystus do nas dotrze.

A teraz usiądź na drodze. Spójrz na kałuże, czyli na drugiego człowieka, patrz na niego ze świadomością, że to dowód na Miłość i Istnienie Boga.

Zamknij oczy na 15 sekund…

Kałuża to też lustro wody… odbija się w nim świat… obijasz się w nim Ty.  Twoje działanie bedzie odzwierciedlać sie w ludziach… Nie dosłownie… Ale jeśli otworzysz oczy szerzej, dostrzegasz owoce swego działania…  Twoje nastawienie i działanie wpływa na to co widzisz. Zastanów się….

Odważ się.

Nie bój się, jest przy Tobie Chrystus. Pozwól nawadniać swoje życie i wiarę działaniem i obecnością drugiego człowieka. Nie zastanawiaj się nad biologią, nad sensem… rozkminiaj czy umiesz pojąć, że w każdym..  W KAŻDYM z nas jest Bóg. Nie omijaj kałuż… zaryzykuj.

Przyjmij ożywczy deszcz…

Bądź świadomy, że jesteś napełniony Miłosierdziem. Że jesteś dowodem na istnienie Boga…

By­wa, że i kałuża emocji
większy ma wpływ
aniżeli rozsądku oceany

kałuża ok­no na in­ny świat
za­nim nieroz­ważnym kro­kiem zmącisz spo­kojną taflę otwórz umysł, spróbuj dos­trzec to, co za mokrą fi­ranką kry­je się…
Jest  to niebo to fizyczne.. Ale również I Niebo jako Królestwo Niebieskie obfite w łaski Boże.

Nawet najmniejsza, najpłytsza kałuża odbija Niebo… odbija Boga.

Popatrz na ludzi(kałuże), które mijasz na swojej drodze…

Jesteś cudowna Kałużą!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.