Taki ja i taki Ty może świętym być…

Kto z nas nie zna słynnego utworu „Święty Uśmiechnięty” Arki Noego? I mały, i duży może być świętym… nie zależnie od płci, od koloru włosów czy skóry, wieku…

Kim jest święty? Ten kto czyni dobrze? Kto jest wzorem do naśladowania? Superbohater? Czy święty je coś innego, czy wystarczają mu zwykłe płatki kukurydziane z zimnym mlekiem na śniadanie? Czy święty codziennie „chodzi” do kościoła? Czy jest znany w swoim otoczeniu? Pięknie śpiewa, gra na instrumencie, zna się na piłce nożnej? A może studiuje teologie, a może matematykę? Ile lat trzeba mieć by być świętym?

To tylko zwykłe ludzie pytania… Sens świętości tkwi gdzieś indziej!

Jak żyjesz… tak umierasz… Jak umarłeś… tak żyć będziesz w wieczności.. i tak będziesz wspominany…

To Ty budujesz swoją świętość właśnie w tym momencie. To od Ciebie zależy, czy użyjesz do budowania siebie cegieł, w których skład wchodzą: cynizm, pycha, egoizm, kłamstwo…. Czy jednak wybierzesz materiały dobra, pomocy, uśmiechu, otwartości…

Nie chodzi tu o fakt głębokiej wiary… i leżenia krzyżem codziennie przed Najświętszym sakramentem… Nie musisz znać na pamięć biblii, nie musisz posiadać wielkiej wiedzy teologicznej, musisz ufać! Żyć ze świadomością, że On istnieje i Jest przy Tobie, że w Twoich rękach jest kwestia wyboru…  Dobro czy zło!? Czy to co wydaje się na początku dobre takie jest? A to co bije po oczach musi być złem?

„Gdzie można dzisiaj świętych zobaczyć?
Są między nami w szkole i w pracy! ”

Właśnie! Są między nami… dostrzeżmy ich! Ba! My mamy szansę być nimi!

Wczoraj przeminęło, jutro może nie nastąpić… tylko dzisiaj możesz podjąć decyzje o kroku ku swej świętości! Ziarno do ziarna… cegła do cegiełki… wiadomo, czasem może wmieszać się plewa… cegła się ukruszyć.. bo rzeczą ludzką jest błądzić.. Ale ważne by się nawracać! Bo nie ma IDEAŁÓW! Nie ma recepty na to jak być świętym…  Tak jak nie ma recepty na szczęście.. ale należy szukać i pracować! Każdy z nas w każdej chwili może stać się świętym!

 

Wierz… Ufaj… Działaj…

Nikt za nas, życia nie przeżyje.

Nie masz tworzyć sobie drogi i męki krzyżowej… On tego nie chce! Działaj zgodnie z sumieniem, z Prawdą, dla Prawdy… Służ drugiemu człowiekowi, tak jak Ty byś chciał by Ci służono.. nie myśląc o profitach.. Kochaj! Kochaj Boga! Kochaj ludzi! Kochaj otaczający nas świat! On wygrał, zbawił świat bo jesteś tego wart!

 

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”

Myślę, że tu jest ukazana wskazówka, jakie te cegły mają być, z których budujemy nasze święte życie, pomijając życie według Przykazań Boga… Bo nie na samych nakazach i zakazach skupia się Życie!

Nic nie potrzebuje, zawsze się raduje,
Bo święta załoga kocha tylko Boga…

Święto załogo! Kochaj Boga! Raduj się w Nim, z Nim i dla Niego i szukaj go w każdym człowieku na swojej ziemskiej drodze!

1 thought on “Taki ja i taki Ty może świętym być…

  1. Problem w tym, że od maleńkości mamy wpajane rozmaite wymagania co do naszego zachowania, nieco potem dochodzą wymagania religijne – no i robi się z tego długaśna lista nakazów i zakazów – niemożliwych nawet do nauczenia się, o przestrzeganiu nie wspominając. Po tym wszystkim człowiek, spotykając się z wezwaniem do świętości, czuje się, jakby miał iść na K-2 (góra podobno trudniejsza od Mount Everestu). Normalny człowiek, nie chodzący po górach, natychmiast coś takiego odrzuca i bardzo dobrze, bo czekałaby go śmierć, zanimby doszedł do połowy.
    Najpierw trzeba by zmienić styl wychowania dzieci, by mówić im o świętości bez ryzyka, że zostanie to odrzucone jako coś zupełnie nierealnego.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.